-
admin
Ubój gospodarski
Lekarze weterynarii domagają się zlikwidowania przepisu umożliwiającego rolnikom dokonywanie tzw. uboju gospodarskiego. Ich zdaniem zwierzęta powinny być zabijane jedynie w profesjonalnych ubojniach i dopiero potem przetwarzane w gospodarstwie rolnika.Obecne przepisy zezwalają rolnikom na ubój gospodarski, ale tylko pod pewnymi warunkami. Po pierwsze mięso musi być zbadane przez specjalistę, a po drugie nie może być dalej sprzedawane.Janusz Związek – Główny Lekarz Weterynarii: rolnik polski ma możliwość uboju świni na własne potrzeby. Może ją przetworzyć na własne potrzeby, ale cały czas się mówi o własnych potrzebach.
Ale zdaniem samorządu lekarzy weterynarii to fikcja. Tzw. ubój gospodarski odbywa się bowiem najczęściej bez nadzoru weterynaryjnego, a rolnicy masowo handlują takim mięsem. Trzeba więc ten proceder jak najszybciej zlikwidować.
Tadeusz Jakubowski – Krajowa Izba Lekarsko –Weterynaryjna: ja uważam, że wszystkie zwierzęta powinny być ubijane we właściwych miejscach, czyli w ubojniach pod nadzorem weterynaryjnym.
A alternatywą wobec uboju gospodarskiego pozostaje sieć małych gminnych ubojni. Pracowałby by one bowiem tylko w ściśle określonych terminach. Najczęściej przed świętami Wielkiej Nocy i Bożego Narodzenia. A przez resztę roku z reguły stałyby puste. Problem w tym, że wtedy samorządy musiałby dokładać do ich funkcjonowania.
Witold Katner/Agrobiznes
Podobne artykuły:

mirek 06:29 dzień 17 stycznia 2011 Link do dyskusji
Wyobcowanie klasy politycznej ( tej która m.in. stanowi i egzekwuje prawo ) sięga szczytów absurdu. Rolnicy ( szczególnie ci drobni, niedoinwestowani ) są solą w oku władzy. Co chwila odcina się kolejne możliwości utrzymania ich nędznej egzystencji. Wszystko wściekle drożeje, produkty rolników poza przypadkowymi nielicznymi wyjątkami nie. Próba zorganizowania rynku prowadzona od jedenastu lat w swojej (chyba planowanej ) nieudolności zakrawa na ciężką impotencję. Co rolnik ma zrobić z żywcem wieprzowym? Musi sam go zjadać. A zabrać mu możliwość uboju, niech nie żre. ą nuż jakoś przeżyje, a nie to prędzej zreformujemy KRUS. Już nie ma urlopów, wolnych sobót i świąt ( w gospodarstwie trzeba pracować codziennie). Płaci wszystkie podatki ( dochodowy, VAT, akcyza ) jako końcowy odbiorca w środkach produkcji i utrzymania domu i rodziny. Dzieci chłopskie muszą pracować ( to nie zła wola rodziców, lecz przymus ekonomiczny ) nie mają czasu na naukę, nie mają wakacji. I kogo to wszystko obchodzi. Dowalić pracowitym. Prędzej zejdą. Problem rozwiąże się sam. Rzeczpospolita, niestety dla niektórych jest macochą ( z przeproszeniem macoch ). To bardzo gorzkie, ale to głos rozpaczy.